niedziela, 30 marca 2014

ROZDZIAŁ 16

    Taksówka zatrzymała się na wzgórzu przy dużym domu. Wysiadłam i wciągnęłam głośno powietrze. Wow. To jest dom o którym mogłabym marzyć godzinami. Usłyszałam chrzęst żwiru i gdy się odwróciłam taksówki już nie było. Zamiast niej mój wzrok napotkał panoramę Londynu. Już wiem czemu Niall powiedział że ten dom służy do robienia imprez. Duży dom na przedmieściach Londynu w okół którego rozciągało się duże podwórze, a panorama zapierała dech w piersiach. Odwróciłam się z powrotem przodem do domu i dla pewności sprawdziłam adres. Zgadzał się. Podeszłam do drzwi i zapukałam. Cisza. Jeszcze raz powtórzyłam tą czynność. Cisza. Po raz kolejny sprawdziłam adres, który się zgadzał. Zadzwoniłam dzwonkiem. Cisza. Odetchnęłam z rezygnacją i odwróciłam się na pięcie z zamiarem pójścia sobie, ale zatrzymał mnie krzyk dobiegający z środka.
    - Ty idioto! Ubierz się ona zaraz tu będzie. Liam, a ty przycisz telewizor bo nic nie słychać! - bez wątpienia to był głos Niall'a.
    - Drzwi są otwarte, będzie chciała to wejdzie. - usłyszałam lekko zachrypnięty głos.
    - I zobaczy cię nago.
    Skierowałam dłoń w stronę dzwonka. Gdy miałam go nacisnąć usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła i wrzask wielu głosów.
    - Louis!
    Szybko chwyciłam za klamkę i pchnęłam masywne drzwi. Stanęłam w progu nie wiedząc czemu to zrobiłam. Widok który zastałam w środku był... Nietypowy. Po lewej, Niall stał po środku obszernego salony wrzeszcząc na jakiegoś bruneta, który również wydzierał się na blondyna z pretekstem że chce oglądać boks. Jak odwróciłam głowę w prawo, mój wzrok napotkał otwarte na oścież drzwi do łazienki w której jakiś szatyn nakładał sobie żel na włosy.
    - Brawo! Tak trzymaj! Świetnie ci idzie! - usłyszałam dobiegający głos.
    - Louis, prze...
    Obok z pokoju wyszedł brunet w niechlujnie ułożonych włosach. Szybko zakryłam oczy ręką bo był nagi. W ostatniej sekundzie, zanim zasłoniłam sobie oczy, dostrzegłam że próbuje zasłonić się butelką z piwem. Chwilę później usłyszałam dźwięk flesza i odgłos wbiegania po schodach.
    - Niall! Twoja dziewczyna przyszła! - ktoś krzyknął, po czym zwrócił się już z normalną tonacją głosu. - Spokojnie już możesz otworzyć oczy.
    Zdjęłam rękę z twarz. Przede mną stał brunet w przydługich włosach z uśmiechem od ucha do ucha.
    - Jestem... - nie dokończyłam bo chłopak wziął mnie w objęcia i zaczął się kręcić w okół własnej osi jednocześnie mówiąc.
    - Wiem, jesteś Ita. Niall cały czas o tobie nawija. - postawił mnie z powrotem na ziemi i wyciągnął w moją stronę swoją dłoń przyjmując poważną postawę. - Louis, Tommo, Tomlinson. - przedstawił się.
    Nie uścisnęłam jego dłoni, ponieważ zakręciło mi się w głowie. Zachwiałam się, ale w momencie gdy ugięły się moje kolana ktoś chwycił mnie w tali i przyciągnął do siebie. Odwróciłam głowę żeby zobaczyć kto jest moim bohaterem i tym samym napotkałam niebieskie tęczówki Niall'a. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy dopóki nam ktoś nie przerwał.
    - Zaraz zwymiotuję. - usłyszeliśmy i automatycznie się od siebie odsunęliśmy jednocześnie się rumieniąc.
    - Przez ciebie się zarumieniła. - Louis szturchnął szatyna udając przy tym oburzenie.
    - Zayn. - przedstawił się szatyn wyciągając do mnie rękę.
    Gdy chciałam odwzajemnić jego gest Tommo wziął sprawy w swoje ręce.
    - Co tak zdystansowanie.
    Powiedział i popchnął mnie na Zayn'a. Przez co wpadłam wprost w jego ramiona.
    - Bo Niall będzie zazdrosny. - dobiegł mnie nowy głos. - Liam. - przedstawił się i również mnie przytulił. - Już prawie wszystkich poznałaś. - uśmiechnął się.
    - To mamy jeszcze jednego członka zespołu? - zdziwił się Tomlinson.
    - No przecież Harry'ego jeszcze nie poznała.
    - Jak to nie? Wpadli na siebie jak Harry uciekał przede mną.
    - Czekaj. Czyli że ona... - zaczął Niall.
    - Widziała go nago. - uśmiechnął się Louis jakby to było najzwyczajniejsze zdarzenie.
    - Taaa... Cudowne widoki na dzień dobry. - odparłam z niesmakiem na co chłopcy się zaczęli śmiać.
    - Z czego się śmiejecie? - usłyszałam za sobą, a gdy się odwróciłam ujrzałam tego samego chłopaka który jeszcze przed chwilą był nagi. Teraz na szczęście już był ubrana, za co szczerze dziękuję.
    - Z ciebie. - odpowiedział mu Tommo nadal nie przestając się śmiać.
    - Harry. - przedstawił się i tak samo jak pozostali, przytulił mnie następnie zwracając się szeptem do Niall'a. - Ładna. - powiedział mu na ucho.
    - Słyszałam. - powiedziałam również szeptem doprowadzając tym samym wszystkich po raz kolejny do napadu śmiechu, a Harry'ego do zawstydzenia.
    - Czas rozpocząć wieczorek zapoznawczy! - krzyknął Louis.
    Tommo chwycił mnie za rękę i pociągnął do salonu, a następnie pchnął na kanapę. Reszta podążyła naszymi śladami i już po chwili wszyscy siedzieliśmy w salonie śmiejąc się do łez. Chłopcy na samym początku zaczęli mi opowiadać jak to Niall przez cały czas o mnie opowiada. Gdy skończyliśmy temat Niall'a przeszliśmy do zadawania sobie różnych pytań w ramach wzajemnego poznania się. Oczywiście bardzo długo zajęło mi przepraszanie chłopaków za pochodne ocenianie ich, ale na szczęście udało mi się ich udobruchać. Gdy w końcu zmusiłam się na spojrzenie na zegarek okazało się że jest dawno po jedenastej wieczorem. Próbowałam przekonać moich towarzyszy ze muszę wrócić do domu, ale oni uparli się że mam u nich nocować. Nikt z nich nie mógł mnie odwieźć bo wszyscy piliśmy piwo, więc zostaliśmy w domu. Włączyliśmy jakiś denny film i gdyby nie Louis z ciągłymi komentarzami to chyba bym zasnęła, a tak to się ciągle śmiałam. Jednak po mimo tego i tak w pewnym momencie zasnęłam z głową na ramieniu Niall'a.

5 komentarzy:

  1. Cześć! Zapraszam Cię serdecznie na bloga destroy-the-evil.blogspot.com! Jest już 14 rozdziałów.


    https://www.youtube.com/watch?v=72kZPXgJWrY&hd=1


    Czy czułaś/eś się kiedyś tak, jakbyś nie miał swojego miejsca w życiu? Jakbyś nigdzie nie pasował? To trudne pytanie, bo i ludziom trudno jest się przyznać do samotności. Wbrew pozorom to uczucie może dotykać każdego człowieka. Jednym z nich jest Niall Horan. Dziwne? Nic bardziej mylnego. Wiecznie uśmiechnięty chłopak zaczyna czuć się wśród przyjaciół z zespołu obco ze względu na to, że nie ma swojej drugiej połówki. Ucieka gdzieś zupełnie daleko myślami podczas imprez, wychodzi z domu próbując nie być piątym kołem u wozu wśród zakochanych par. Wtedy właśnie poznaje ją. Wcale nie jest to historia rodem z bajki, o nie! Znajduje ją pobitą na chodniku pewnej nocy i ratuje od napastnika. Ale czy zdaje sobie sprawę z tego kim ona właściwie jest? Ani trochę. Lisa nie ma czym się chwalić. W końcu pani do towarzystwa to zajęcie wypierane ze społeczeństwa. Dramat jej życia nie polega jednak na braku kogoś, kto by ją zrozumiał. Ciągnie się już od dziecka, ale wspomnień nie można pozbyć się tak po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Przepraszam że tak długo, ale jestem teraz w trakcie nauki do egzaminów i nie mam zbytnio czasu na pisanie :/

      Usuń
  3. Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za spam. :)
    Zapraszam na TŁUMACZENIE opowiadania o Harry'm. ----> http://you-were-pregnant-tlumaczenie.blogspot.com/
    Zostawił mi wiadomość, a następnie zostawił mnie dla Taylor Swift, kiedy byłam w pierwszym miesiącu ciąży. Nie wiedział. Nie chciałam psuć jego relacji, więc trzymałam to w tajemnicy. Teraz widzę, Liam'a po 3 latach, a on jest w szoku. Co się stanie, kiedy przekona mnie do odwiedzenia innych chłopców z One Direction? A ważniejsze, co Harry powie?

    OdpowiedzUsuń